45. Rozmowa głuchego ze ślepcem?
Strona rządowa zawarła w projekcie ustawy zmieniającym system emerytalny zasadę uzależniającą prawo do przejścia na emeryturę z ukończeniem 67 roku życia, tak dla mężczyzn jak i dla kobiet, z jednoczesnym oczekiwaniem wykazania wymaganego minimalnego stażu ubezpieczeniowego (25 lat dla mężczyzn i 15 lat dla kobiet) oraz gwarancją emerytury minimalnej.
46. Bezrobocie; niewygodna dla władzy prawda.
Chodzi o osoby, dla których praca najemna jest jedynym albo podstawowym, zasadniczym źródłem dochodu na utrzymanie się. Granica początkowe wieku wyznaczona jest przez zjawisko odmowy zatrudniania ze względu na wiek. Ma to charakter lokalnie zróżnicowany. Ponadto zjawisko jest trudne do obserwacji czy badań, bo jest ono przecież nielegalne, jest jawnym złamaniem prawa. To jakby łamanie prawa z całym błogosławieństwem prawa; przepisy swoje a praktyka swoje – i nikomu prócz „ofiar” to nie przeszkadza… Natomiast końcowa granica tego wyróżnionego sektora – to osiągnięcie wieku emerytalnego. Osoby w wieku emerytalnym są po prostu emerytami, nie są „50 plus” ani nie są bezrobotnymi, nawet jeśli maja ponad 50 lat i nie pracują.
47. Socjalistyczny "rynek pracy" w Polsce.
stworzono w ten sposób ogromną grupę (którą ocenia się na 700 000 – 800 000 obywateli) pozbawioną własnych środków utrzymania. Ludzie ci miast przynosić wpływy do ZUS, urzędów skarbowych, NFZ. – tylko kosztują, czasem czerpiąc coś z zasobów społecznych. Nie są nabywcami, usługobiorcami – więc nie wspomagają rozwoju gospodarki, która zależy przecież w jakimś stopniu od odbiorców, od popytu, od obrotów – szczególnie w sektorze drobnej wytwórczości i usług. Ludzie ci nie mając prawa do zasiłku dla bezrobotnych obciążają czasowo budżety swoich rodzin, krewnych czy dzieci, bo życie, egzystencja nieuchronnie wiąże się z kosztami.
48. Cud „życia za darmo” i eksterminacja ze względu na wiek.
Niestety najczęściej przedstawia się w mediach sprawę tak, jakby to każdy bezrobotny z zasady otrzymywał zasiłek i to na dodatek dowolnie długo, dotąd - aż zostanie zatrudniony. Tak powinno być ale tak nie jest! Tworzy się w ten sposób szkodliwy mit, wprowadzający w błąd opinię publiczną oraz być może też i władzę (?). Trudno mieć pretensję do Prezydenta Miasta, Starosty czy Rady miejskiej (Rady Powiatu) za bezczynność podczas gdy być może ludzie ci nie zdają sobie sprawy z faktycznego stanu sprawy. Wszystko tonie w mitach i wyobrażeniach ludzi, którzy o tym decydują, ale nie znają prawdy, bo ich to nie dotyczy i nigdy ich osobiście nie dotyczyło, leży poza zakresem ich osobistego doświadczenia.