BLOG PAWŁA ANTONIEGO BARANOWSKIEGO O PRZYCZYNACH I SKUTKACH BEZROBOCIA W CZASIE RZĄDÓW PO (TUSKA), ORAZ INNYCH WAŻNYCH SPRAWACH W OKRESIE 2011 - 2016
MOTTO: UCZCIWY CZŁOWIEK NIE MOŻE DZIŚ MILCZEĆ A MILCZĄCY CZŁOWIEK NIE JEST DZIŚ UCZCIWY.

Strona 15

58. Minister Pracy poprosi "kolegę" o odblokowanie środków Funduszu Pracy.
Pisałem już niedawno także, że zablokowanie tych środków może mieć swoje dobre strony; mianowicie tylko dzięki temu środki te jeszcze są. Kierując się doświadczeniem i obserwacją bezpośrednią obawiam się, że gdyby nie to, zostałyby one zmarnowane, roztrwonione, przepuszczone i rozdane bez żadnego trwałego efektu dla bezrobocia. Potrzebne są działania na rzecz trwałego zmniejszenia bezrobocia. Potrzebne są już działania na rzecz większej dostępności zasiłku dla bezrobotnych. Ale jak dotychczas – dalej nie widać pomysłów na realne działania dające taki skutek. Przedsiębiorcy – uważający środki Funduszu za swoje – coraz natarczywiej domagają się ich w formie dotacji do zatrudnienia, dopłat na tworzenie miejsc pracy, dodatków za szkolenie pracowników itp. Tymczasem nie chodzi nam o to, by tworzyć fikcję, jakąś atrapę gospodarki która istnieje wyłącznie dzięki dotacjom a gdy się skończą dotacje – wszystko pada.

59. Albo przestanę szykanować osoby w wieku 50 plus w sprawach pracy, albo będę je musiał utrzymywać.
Czyli krótko: albo zatrudniam człowieka w wieku „50+” i wówczas on pracuje „na mnie” (no i ma się rozumieć także „na siebie”, płaci podatki, kupuje wyroby moje i innych wytwórców itp.), albo odmawiam mu zatrudnienia „bo mi się wydaje że coś-tam” (pretekst) i wtedy poprzez Fundusz Pracy to ja płacę jemu zasiłek za brak zatrudnienia, utrzymuję go. Wtedy to ja „pracuję na niego” opłacając dużą składkę na FP a on… dalej szuka zatrudnienia, i tak aż do emerytury…
Czy taka zasada odpowiada pracodawcom?

60. Można - gdy się chce...
... mało mnie raczej pociesza, że inne partie, praktycznie nic nie mające do powiedzenia w polskiej polityce prócz ciągłego i nieraz wręcz żenująco „imbecylnego” bełkotu kilku nawiedzonych „działaczy” – są równie antyspołeczne co PO.
Niestety w sprawach bezrobocia władza stworzyła i rozwija szczególną „nowomowę biurokratyczną” – operującą hasełkami, utartymi a pustymi znaczeniowo zbitkami słownymi, uogólnieniami i stereotypami. To pozwala „cudownie” zapełnić sprawozdania, tworzyć masę pism „o niczym” pod hasłem np. „aktywizacja bezrobotnych”. Już samo paskudne i poniekąd obelżywe słowo-rusycyzm „bezrobocie” i pochodzące od niego idiotyczne wytwory np. „być na bezrobociu” – są wystarczającym przykładem trudnej rzeczywistości.

61. Okraść najbiedniejszych!
Wygląda na to, że docelowo to pracodawcy muszą utrzymywać bezrobotnych starszych pracowników pozostających bez zatrudnienia i będzie to najlepszą motywacją do wyzbywania się uprzedzeń, grymasów i fobii a raczej motywacją do poszukiwania możliwości by to oni pracowali na dochód pracodawcy – zamiast żyć na jego koszt (w postaci czerpania zasiłków z funduszu składek).


Przeglądanie spisu treści: przejdź do strony...
POPRZEDNIA POCZĄTEKNASTĘPNA

Odwiedziny: