74. Zakaz nierównego traktowania i dyskryminacji w zatrudnieniu powszechnie nie jest przestrzegany.
Sprawa jest w prawie jednoznacznie unormowana, to jednak nie powstrzymuje samowoli i sobiepaństwa pracodawców.
Ten jak i wiele innych przepisów prawa jest absolutnie przez nich pomijany. Często mamy tu do czynienia z jakimś dziwnym nastawieniem „antypaństwowym” czy „antyregulacyjnym”, co by można zobrazować dawnym szlacheckim zawołaniem: „Szlachcic na zagrodzie – równy wojewodzie!” Tak i przedsiębiorca-buc w sprawach zatrudniania – w jakimś „anarchistycznym” oszołomieniu nic sobie nie robi z obowiązującego prawa pracy, często nawet już w ofertach zatrudnienia udostępnianych publicznie podając sformułowania jaskrawo kolidujące z tymi przepisami Kodeksu Pracy. Jedynie Powiatowe Urzędy Pracy odmawiają przyjmowania i publikowania takich ogłoszeń i... być może dlatego mają tak mało ofert.
75. Szykuje się nowe "dotacjobranie".
Władza ma być gwarantem ale i jakby przeciwwagą dla wolnego rynku, wolności gospodarczej. Nie może jednak – zniewolona własną ideologią – ulegać dyktatowi przedsiębiorców wbrew interesowi społecznemu. W takiej sytuacji – mamy klimat skłaniający do budowy chorej gospodarki opartej w dużym stopniu o dotowanie zatrudnienia, zatrudnianie ludzi bez doświadczenia nie dające im ani zabezpieczenia społecznego ani uprawnień emerytalnych oraz zatrudnianie ludzi głównie niepełnosprawnych lub uczących się. To prowadzi do absurdu.
To jest właśnie „rozdawnictwo” publicznych pieniędzy, tyle że tym razem na rzecz przedsiębiorców a nie pracowników.
76. Jedno jest pewne: minister pracy bezrobocia nie zmniejszy.
To jest właśnie najbardziej absurdalne w tej sprawie, że oczekuje się od Ministra Pracy – wyników w zmniejszaniu bezrobocia. Ale powodem bezrobocia jest brak miejsc pracy a powodem tego z kolei, sytuacja gospodarcza, sytuacja prawna biznesu i wiele innych czynników zupełnie od ministra pracy nie zależących.
Te wszystkie problemy wynikają w większości z nastawienia ideologicznego Platformy Obywatelskiej, założeń ogólnych polityki zagranicznej i gospodarczej, bałwochwalczej uległości i uzależnienia niektórych polityków od biurokracji unijnej i jej niejednokrotnie absurdalnych w polskich warunkach – dyrektyw.
77. Nie prawa autorskie a gospodarka polska jest dziś ważna!.
Ważna jest gospodarka polska. Ważna jest możliwość sterowania nią i realna samodzielność w sprawach kluczowych, sprawach bezpośrednio skutkujących negatywnym wpływem na sytuację społeczną. Ważne jest selektywne stosowanie zaleceń administracji unijnej tak by nie dać sobie psuć tego, co jeszcze jako tako funkcjonuje. Tak robi Francja, Wielka Brytania i Niemcy i tak też musi do sprawy podchodzić Polska. Kraje tak zwanej „Unii” stosują protekcjonizm gospodarczy, interweniują jeśli trzeba w rzekomo „wolny” rynek, narzucają reszcie Unii własne warunki i indywidualne zasady ich tylko dotyczące, chronią własne społeczeństwa przed bezrobociem – szukając rynków zbytu własnych towarów i zwalczając konkurencję wytwórczą i handlową tak, by to ich towary miały zbyt na innych rynkach. Trwa bezwzględna walka o zbyt własnej produkcji.