Ministerstwo Pracy zajęło wreszcie stanowisko w sprawie zmuszania
pracowników przez ich pracodawców, oraz kandydatów do pracy przez
poszukujących pracowników – do podpisywania weksla in blanco (czyli
potwierdzenia swojej należności na rzecz pracodawcy (długu) bez wpisania kwoty, którą w dowolnej wysokości może później wpisać sam
pracodawca) jako zabezpieczenia ewentualnych przyszłych roszczeń
pieniężnych pracodawcy wobec tego pracownika.
Jest to stanowisko jednoznacznie negatywne, to znaczy – Ministerstwo stwierdziło jednoznacznie, że takie praktyki są sprzeczne z obowiązującym prawem.
Sama sprawa, takie działania przedsiębiorców zatrudniających
pracowników są wynikiem i po prostu ilustracją panującej obecnie
atmosfery samowoli, sobiepaństwa, anarchizującego podejścia do prawa i
totalnego odrzucenia wartości humanistycznych oraz etycznych przez
biznesmenów, czujących tu wsparcie ideologiczne Donalda Tuska i
Platformy Obywatelskiej oraz jej koalicyjnego sojusznika. Pracodawcy –
zachęceni przez ideologię polityczną obecnej władzy swoistym sygnałem
„róbta co chceta” – próbowali więc nadinterpretować Art. 300 Kodeksu
Pracy, co okazało się w ocenie Ministerstwa Pracy kompletnie bezprawne.
Trudno jeszcze mówić o próbie łagodzenia takiego wydźwięku obrazu władzy
w tym kraju, ale niewątpliwie stanowisko Ministerstwa świadczy o
zachowaniu jeszcze jakiegoś stopnia przyzwoitości przez niektórych ludzi
władzy.
Odpowiedzialność pracownika wobec pracodawcy reguluje w sposób
wystarczający prawo pracy i jakiekolwiek zmiany muszą być realizowane
poprzez demokratyczną procedurę tworzenia i nowelizacji prawa a nie
poprzez nadinterpretacje prawa przez cwanych radców prawnych opłacanych
przez pracodawców.
Pogląd Ministerstwa jest także zgodny z dotychczasowym orzecznictwem Sądu Najwyższego.
Wniosek:
Każdy kandydat do zatrudnienia albo już zatrudniony – kto spotka się z
oczekiwaniem rzekomo „dobrowolnego” a w rzeczywistości wymuszonego
presją – podpisania weksla bez podania kwoty na zabezpieczenie
ewentualnych przyszłych roszczeń, ma obywatelski obowiązek poinformować o
tym właściwy Okręgowy Inspektorat Państwowej Inspekcji Pracy, najlepiej
pismem poleconym. Możliwe jest tu zastrzeżenie anonimowości. Tylko
zdecydowane odrzucenie tego procederu przez pracowników może wymusić
respektowanie prawa i zniechęcić do jego „naginania”. Można także
powiadomić związek zawodowy, można się zwrócić do dziennikarzy
przynajmniej lokalnych „mediów”.
Lista Okręgowych Inspektoratów PIP: Lista i adresy Okręgowych Inspektoratów Państwowej Inspekcji Pracy
Szczegóły stanowiska ministerstwa – na stronie MPiPS.