BLOG PAWŁA ANTONIEGO BARANOWSKIEGO O PRZYCZYNACH I SKUTKACH BEZROBOCIA W CZASIE RZĄDÓW PO (TUSKA), ORAZ INNYCH WAŻNYCH SPRAWACH W OKRESIE 2011 - 2016
MOTTO: UCZCIWY CZŁOWIEK NIE MOŻE DZIŚ MILCZEĆ A MILCZĄCY CZŁOWIEK NIE JEST DZIŚ UCZCIWY.

30/12/2011

34.
Przerażający marazm w Urzędzie Pracy.

Przerażający jest całkowity marazm i zastój w Powiatowym Urzędzie Pracy.
Owszem; czynna jest kasa, wypłacane lub przekazywane są na konta bankowe nielicznych „szczęśliwców” zasiłki dla bezrobotnych, gdzieś tam w biurach ktoś drogą elektroniczną przekazuje odpowiednie składki np. ubezpieczenia zdrowotnego, na rzecz zarejestrowanych bezrobotnych.
Kolejki są tylko rano – tych rejestrujących się po raz pierwszy, później już nie – bo obowiązkowe wizyty bezrobotnych wyznaczane są raz na dwa miesiące, jakieś nieliczne oferty (w dniu dzisiejszym – cztery) wiszą sobie w gablotkach, pachnie świeżo zaparzoną kawą dobrej jakości (byle czego urzędnicy nie pijają, bo szkodzi „na cukier”), czasem ktoś z naiwnych bezrobotnych siedzi przy którymś z kilku starych, rozklekotanych komputerów, z których można wejść wyłącznie na kilkanaście stron dotyczących pracy… może myśli biedak, że coś tam znajdzie… widocznie początkujący. Nie ma staży, nie ma prac interwencyjnych, nie ma ofert, nie ma dotacji, nie ma kursów, nie ma zmiłowania ani pomocy, nie ma pieniędzy… nie ma nadziei.
Pomimo takiej sytuacji – Powiatowy Urząd Pracy zakupił nową, bardzo nowoczesną konsolę do wydawania numerków dla bezrobotnych, ustalających kolejność ich "załatwiania". Nie chodzi o to żeby ludzie mogli pracować; chodzi o to by im o braku pracy powiedzieć w odpowiedniej, słusznej kolejności. Konsola jest świetna, z dużym ekranem dotykowym w który wystarczy dotknąć paluchem odpowiednie miejsce, niemalże bez zatrzymywania się… bo konsola stoi przy wejściu. Widać, że urządzenie drogie i przystosowane do obsługi bardzo dużej liczby osób w krótkim czasie – dokąd nie zabraknie numerków na dany dzień. A dziennie wydaje się ich ok. 600 - 700, bo tyle osób urząd może "załatwić" w ciągu dnia. Potem – sobie stoi i ładnie wygląda, świadczy o poziomie Miasta, dbałości Pana Prezydenta Miasta Piotra Krzyska i kulturze technicznej w naszej kochanej Ojczyźnie...
Toż to komfort; bezrobotny niemal w biegu zaliczy numerek (specjalnie nie piszę w rodzaju żeńskim, żeby dwuznaczności nie było), pobiegnie pod wyświetlacz, tam poczeka jak tresowana małpa na rynku (pracy), aż się odpowiednie cyferki wyświetlą (te z jego numerka), jak niegramotny – to go dobrzy ludzie pchną w odpowiednim momencie - do kabinki, a w kabince szybko mu pokażą te cztery litery... nie, co ja: cztery OFERTY mu pokażą „na krzyż”, które są dostępne, albo powiedzą, że „nic dla Pana nie mamy” i już, załatwiony… na „amen”… proszę przyjść, ale nie wcześniej niż za dwa miesiące… sztucznych kolejek nam tu nie tworzyć, a jak nie ma co żryć, to „od tego jest opieka społeczna”!
No i ewentualnie - Komunalny Zakład Usług Pogrzebowych…

Drugą inwestycją techniczną Powiatowego Urzędu Pracy – są trzy ogromniaste ekrany plazmowe Super Ultra + HD, podwieszone pod sufitem na korytarzach w „poczekalni” dla bezrobotnych, na którym wyświetla się te dziwne oferty pracy, jakie Urząd ma. Na zmianę – oczywiście się wyświetla. Pewnie powiecie: nowoczesność i Hi Tech mamy w naszym powiecie... Są też dwie mniejsze samoobsługowe konsolki z ekranami dotykowymi, gdzie bezrobotny może przeglądać aktualne oferty pracy w układzie alfabetycznym a nawet automatycznie wydrukować sobie wybrane oferty na taśmie papieru termicznego.

Urząd Pracy inwestuje w kadry i w infrastrukturę; mimo braku pieniędzy na pomoc dla bezrobotnych. Widać są przekonani, że ich „misja” dopiero się zaczyna, że będą potrzebni i muszą się przygotować na jeszcze większe bezrobocie.

Jest "inwestycja w kadry"… ale nie bezrobotnych, a urzędników Powiatowego i Wojewódzkiego Urzędu Pracy. To projekt partnerski finansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Społecznego pod nazwą „Piramida Kompetencji” w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, przewidziany na okres pełnych dwóch lat; rok 2011 i 2012. Celem projektu jest wzmocnienie kadrowe PUP i standaryzacja usług do końca 2012 roku. Celem jest także finansowanie etatów pracowników Powszechnych Służb Zatrudnienia (PUP) wykonujących zadania pośrednictwa pracy i doradztwa zawodowego. Projekt obejmuje między innymi finansowanie szkoleń, kursów, studiów magisterskich i podyplomowych dla pracowników PUP, organizację spotkań, konferencji, wizyt pracowników PSZ itp.

Dla osób pozbawionych pracy nie ma obecnie żadnej możliwości szkoleń, dotacji do zatrudnienia, brak naboru na jakiekolwiek szkolenia czy projekty współfinansowane przez Unię z EFS w ramach POKL.
Co tam bezrobotni: obecni wymrą, to przyjdą następni, już Rząd Premiera Donalda Tuska się o to postara, ale KADRY muszą być zwarte i gotowe… no i wyszkolone. Kompetencje pracowników muszą być wprost piramidalne, jak marnotrawstwo środków publicznych albo chociaż - jak bzdura w której to wszystko się tapla. Jak widać przewiduje się wysokie bezrobocie na dalsze długie lata…

Przerażające jest to, że To Pan Prezydent miasta na prawach powiatu - zajmuje się wykonywaniem zadań, jakie Ustawa nakłada na starostów; zadań dotyczących wykonywania ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Co prawda rynku pracy nie ma, tylko dyktat i samowola „pracodawców”, ale Ustawa – jest. I obowiązuje.
Pan Prezydent oczywiście ma to w…. kompetencjach, dlatego ogranicza się do powołania (podobno w drodze konkursu) Dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy.
Więc powołał…

Przerażające jest to, że jak wynika z Regulaminu przygotowanego przez Dyrektora PUP a zatwierdzonego przez Prezydenta Miasta (a czytał chociaż…?), całokształtem działalności PUP kieruje Dyrektor PUP zgodnie z zasadą jednoosobowego kierownictwa, przy pomocy swojego zastępcy oraz kierowników komórek organizacyjnych.
Dyrektor PUP odpowiada jedynie przed Prezydentem Miasta.
Kieruje Urzędem za pomocą poleceń i zarządzeń. Dyrektor jest jednoosobowym "panem i władcą", ma prawo tworzyć i likwidować stanowiska pracy, komórki organizacyjne, zespoły i komisje, także spoza pracowników Urzędu, podlega mu nawet stanowisko do spraw kontroli wewnętrznej, które nie służy kontroli Dyrektora a wszystkich innych. Władza Dyrektora jest absolutna i jednoosobowa. Pan "życia i śmierci",a dokładniej - pani...

Do zadań dyrektora należy między innymi:
• Wnioskowanie o zmianę przepisów z zakresu działania PUP, jeśli mu się nie podobają te które obowiązują;
• Swobodne ustalanie struktury organizacyjnej, tworzenie i likwidacja stanowisk, komórek organizacyjnych oraz filii, przyjmowanie, opiniowanie i zwalnianie pracowników;
• Planowanie i dysponowanie w ramach upoważnień udzielonych przez Prezydenta środkami Funduszu Pracy, Europejskiego Funduszu Społecznego, środkami pochodzącymi z funduszy unijnych oraz środkami pomocy społecznej;
• Przygotowywanie okresowych sprawozdań z działalności PUP oraz stanu bezrobocia;

W powiecie funkcjonuje także Powiatowa Rada Zatrudnienia, która jest organem doradczym i opiniodawczym Prezydenta Miasta (jako starosty) i jednocześnie – jako przełożonego Dyrektora PUP – w sprawach lokalnej polityki rynku pracy.
Inaczej mówiąc – Powiatowa Rada Zatrudnienia jest jakby narzędziem Prezydenta do oceny działania Dyrektora PUP - obdarzonego taką samodzielnością.
Stąd i odpowiednie kompetencje owej Powiatowej Rady Zatrudnienia, a wśród nich:

• ocena racjonalności gospodarki środkami Funduszu Pracy;
• ocenianie okresowych sprawozdań z działalności Powiatowego Urzędu Pracy oraz ze stanu bezrobocia w mieście;
• opiniowanie kryteriów podziału środków Funduszu Pracy i sprawozdań z ich wykorzystania;
• opiniowanie wniosków o odwołanie lub wnioskowanie o odwołanie Dyrektora PUP i udział w komisji konkursowej;

Do tejże Rady należą tacy ludzie jak przedstawiciel Business Centre Club, Północnej Izby Gospodarczej, Kupieckiej Izby Gospodarczej Województwa Zachodniopomorskiego, Izby Rolniczej, Izby rzemieślniczej, Związków Zawodowych OPZZ i „Solidarność”, Rady Miasta, Wydziału Rozwoju Miasta Urzędu Miejskiego i inni… łącznie kilkanaście tego typu osobistości.

Teraz uwaga: Członkiem Powiatowej Rady Zatrudnienia jest także… Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy.

Patrząc więc na nakreślone powyżej obowiązki i kompetencje – staram się wyobrazić sobie – jak to się odbywa.
No bo jak: Dyrektor PUP w swoim gabinecie w PUP sprawdzi i zatwierdzi sporządzone przez swoich podwładnych sprawozdanie z dysponowania w swoim urzędzie środkami Funduszu Pracy, środkami EFS, środkami Funduszy unijnych i środkami pomocy społecznej, następnie wysyła je do Powiatowej Rady Zatrudnienia – po czym sam szybko jedzie do tejże Powiatowej Rady Zatrudnienia, by już jako jej członek – zaopiniować pozytywnie to swoje własne Dyrektorskie sprawozdanie? No bo dlaczego miałby je odrzucić albo mieć zastrzeżenia; "sprawozdanie jest dobre... sam pisałem..."!

A gdy Dyrektor PUP dowie się o czyimś wniosku o "odwołanie Dyrektora PUP ze stanowiska", sam szybko jedzie do Powiatowej Rady Zatrudnienia, aby - jako jej członek - negatywnie zaopiniować ten wniosek…? Dyrektor PUP "jest w porządku, ja go znam, bo to właśnie ja jestem..."

Jak można być jednocześnie kontrolowanym i kontrolerem, ocenianym i oceniającym?

Jak widać – w Polsce można.
Może dlatego jest tak fajnie u nas… marazm, zgnuśnienie, bezrobocie tylko 21,7%...
Budowa nowego dużego cmentarza komunalnego - na ukończeniu… bo stary, ponoć największy w Europie - już przepełniony.

Odwiedziny: