86. Minister Pracy – z szabelką na czołg.
Dotychczasowy a już od dawna nie funkcjonujący program szkoleń bezrobotnych właśnie dlatego między innymi był skandalicznym marnotrawstwem środków unijnych, że nie towarzyszyły mu żadne działania na rzecz realnego wzrostu ilości miejsc pracy. Wydano gigantyczne pieniądze na szkolenia i przekwalifikowania a tymczasem znakomita większość szkolonych bezrobotnych po tych szkoleniach także nie otrzymała żadnej oferty zatrudnienia, jak i ich własne wysiłki znalezienia zatrudnienia z wykorzystaniem nabytych nowych kompetencji – nie dały żadnego rezultatu; po prostu ilość wolnych miejsc pracy wówczas nie tylko nie zwiększała się ale wręcz odwrotnie; padały kolejne zakłady i szykowano kolejne zwolnienia grupowe.
87. Minister Pracy – z szabelką na czołg (cz. II).
Jedyną wiarygodną formą weryfikacji intencji osoby ubiegającej się o status bezrobotnego i otrzymującej go jest szybkie dostarczenie jej odpowiedniej oferty pracy; wówczas albo tę ofertę przyjmie, albo odmówi jej przyjęcia a skutek w obu wypadkach jest w zasadzie taki sam: przestaje ona być bezrobotna, gdyż albo zaczyna pracować albo traci status osoby bezrobotnej na skutek odrzucenia oferty pracy bez dostatecznego powodu.
Trzeba też tu zaznaczyć wyraźnie, że jest to także jedyny sposób odróżnienia rzeczywistych bezrobotnych od tych którzy potrzebowali statusu osoby bezrobotnej tylko dla uzyskania prawa do składki na ubezpieczenie zdrowotne.
88. Złowrogie plany Kaczyńskiego: chce ratować Polskę…!
… Jak tak dalej pójdzie - ZMARNUJE NAM CAŁY NASZ WIELOLETNI WYSIŁEK!
Dowód:
„… Prawo i Sprawiedliwość przygotowało pakiet ustaw, które są odpowiedzią na oczekiwania i problemy z jakimi na co dzień spotykają się Polacy. Nasze propozycje to nie puste hasła, ale konkretne rozwiązania legislacyjne. Jesteśmy gotowi do rządzenia. Prawo i Sprawiedliwość jest realną alternatywą wobec złych rządów PO…”.
89. Kuglarstwo, czy cwaniactwo urzędnicze do potęgi "n"?
Urzędnicy nie rozumieją sprawy najprostszej, o której już niejednokrotnie pisałem: człowiek który został zwolniony z pracy ma początkowo jakieś niewielkie oszczędności, być może 2 – 3 tysiące odprawy czy odszkodowania, ale przy braku dochodów kwoty te niezmiernie szybko się wyczerpują i zostaje bez środków do życia (jeśli nie należy do tych 16% otrzymujących przez kilka miesięcy zasiłek dla bezrobotnych). Byłoby inaczej, gdyby urzędy pracy działały bardzo szybko i posiadały dużo ofert zatrudnienia, ale tak nie jest. Człowiek któremu skończą się posiadane zasoby, by utrzymać dach nad głową, by móc poszukiwać pracy i rozmawiać z pracodawcami – musi mieć wystarczające środki finansowe; oceniam je dziś, poza największymi ośrodkami, na 1450 – 1500,- netto...