BLOG PAWŁA ANTONIEGO BARANOWSKIEGO O PRZYCZYNACH I SKUTKACH BEZROBOCIA W CZASIE RZĄDÓW PO (TUSKA), ORAZ INNYCH WAŻNYCH SPRAWACH W OKRESIE 2011 - 2016
MOTTO: UCZCIWY CZŁOWIEK NIE MOŻE DZIŚ MILCZEĆ A MILCZĄCY CZŁOWIEK NIE JEST DZIŚ UCZCIWY.

Strona 8

29. Prace Interwencyjne i Roboty Publiczne – świetne pomysły… wypaczone i skompromitowane.
Urzędy Pracy boją się znacznego zmniejszenia bezrobocia, ale jeszcze bardziej boją się oskarżenia o marnotrawstwo czy niegospodarność, wpadki lub pomyłki, a jak wiadomo "nie myli się jedynie ten co nic nie robi", więc... Urzędy Pracy z tego powodu nastawione są nie na pomoc bezrobotnym w wychodzeniu z bezrobocia, ale na „obronę przed oszustami”. Są jak warowne zamczyska, zabezpieczone ze wszystkich stron murami "procedur", biurokratycznych warunków do spełnienia, zastrzeżeń, dokumentów, zaświadczeń, formularzy itp. To oczywiście nie jest wina PUP a raczej głupiej ustawy...

30. Jeśli instrumenty (rynku pracy) nie grają, to trzeba je naprawić, zmienić, nastroić, albo… wymienić muzyków!
Są całe biblioteki tomów bełkotu na temat zwalczania bezrobocia, jak pisać CV żeby zgrabnie oszukać pracodawcę że jesteśmy kimś kim nie jesteśmy, jak oszukać kandydata do pracy że mu zapłacimy tyle ile on sobie wyobraża że dostanie, ale nigdy tam nie ma odpowiedzi na proste pytanie: jak ma żyć ktoś kto z powodu przekroczenia 50 roku życia nie może znaleźć zatrudnienia i nie dostaje też zasiłku dla bezrobotnych, ani żadnego innego... To temat - tabu dla oszołomów "liberalnych", podobnie zresztą jak i dla PiS czy tak zwanej nie wiedzieć dlaczego - "lewicy" (to chyba od dwóch lewych rak, bo z pewnością nie od postawy politycznej).

31. Ruszyła machina propagandy w sprawie wieku emerytalnego.
Mamy ponad dwumilionowe bezrobocie. Bezrobocie oznacza w zasadzie brak miejsc pracy, bo w porównaniu do liczby bezrobotnych – ilość istniejących miejsc pracy nieobsadzonych – np. z powodów lokalnej struktury wymogów zawodowych – wynosi zaledwie kilkadziesiąt tysięcy etatów. Dwa miliony bezrobotnych w porównaniu z kilkudziesięcioma tysiącami istniejących miejsc pracy na które w tej chwili poszukiwani są pracownicy – to kolosalna różnica, oznaczająca jedno: brak miejsc pracy.

32. Będą pracować dłużej – czy dłużej czekać, głodując lub żebrząc…?
Mamy następującą sytuację: obecnie jest w Polsce ok. 750 000 osób z grupy wiekowej „50+” których nikt nie chce zatrudnić. Celowo i świadomie nie piszę że „nie ma dla nich pracy” ale że nikt ich „programowo” choć z nieznanych powodów nie chce zatrudnić. Te "nieznane powody" to wiek. Wielokrotnie przysłuchiwałem się dyskusjom ekspertów na ten temat, głównie z Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan” i zapytani o to – dziwnie się „wywijają” od odpowiedzi… Jedyna rzeczowa odpowiedź, jaka pada w takiej sytuacji, to stwierdzenie, że pracodawcy boją się wejścia pracownika w okres ochrony przed rozwiązaniem stosunku pracy...


Przeglądanie spisu treści: przejdź do strony...
POPRZEDNIA POCZĄTEKNASTĘPNA

Odwiedziny: