BLOG PAWŁA ANTONIEGO BARANOWSKIEGO O PRZYCZYNACH I SKUTKACH BEZROBOCIA W CZASIE RZĄDÓW PO (TUSKA), ORAZ INNYCH WAŻNYCH SPRAWACH W OKRESIE 2011 - 2016
MOTTO: UCZCIWY CZŁOWIEK NIE MOŻE DZIŚ MILCZEĆ A MILCZĄCY CZŁOWIEK NIE JEST DZIŚ UCZCIWY.

03/03/2012

41.
Bezrobocie z definicji.

Bezrobocie polega na powstaniu nadwyżki „podaży” pracy, czyli ilości osób zdolnych i gotowych natychmiast podjąć pracę zawodową, nad „popytem na pracę najemną” czyli potrzebami przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą i zatrudniających do realizacji tej działalności - pracowników.
Nadwyżka ta (czyli bezrobocie) istnieje stale, jednak normalny, tak zwany naturalny jej poziom nie przekracza 2 – 3 % i problemy z tym związane rozwiązywane są automatycznie w procesie tak zwanej fluktuacji kadr. Oznacza to, że w każdej chwili niewielka części pracowników jest akurat zwalniana lub sami zwalniają się ze stosunku pracy z dotychczasowym zatrudniającym a inni w tym czasie niejako na ich miejsce pracę tę podejmują. Jest to po prostu jakby „strefa zmiany” dotycząca z jednej strony pracowników a z drugiej – zatrudniających . Pewien niewielki niedobór ilości miejsc pracy najemnej powoduje atmosferę zdrowej rywalizacji, stabilizując zatrudnienie z korzyścią dla płynności pracy firm. Czas poszukiwania nowego miejsca zatrudnienia jest stosunkowo krótki, z łatwością zanik dochodu z pracy rekompensowany jest zasobami własnymi pracownika lub w ostateczności – zasiłkiem dla osób poszukujących pracy, pobieranym co najwyżej kilka miesięcy. To wszystko jeszcze mieści się w granicach normalnych zjawisk w dziedzinie pracy.
Bezrobocie przewyższające ten stan naturalny nazywa się bezrobociem nadmiernym i podlega ustawowemu obowiązkowi zwalczania (przeciwdziałania).
Pojęcie bezrobocia wiąże się ściśle z pojęciem bezrobotnego.

Osobą bezrobotną w Polsce jest osoba która nie jest zatrudniona, ani nie wykonuje żadnej innej pracy zarobkowej a jednocześnie jest chętna, zdolna i gotowa do natychmiastowego podjęcia odpowiedniej pracy zawodowej w pełnym wymiarze czasu pracy obowiązującym w danym zawodzie. Jest to osoba w wieku powyżej 18 lat ale nie powyżej 60 (kobiety) lub 65 (mężczyźni) lat, nieucząca się ani niestudiująca na studiach stacjonarnych, nieposiadająca emerytury, renty socjalnej, renty zdrowotnej, renty szkoleniowej, zasiłku przedemerytalnego, chorobowego, macierzyńskiego, nie jest posiadaczem gospodarstwa rolnego o powierzchni powyżej 2 ha, nie ma wpisu do ewidencji działalności gospodarczej lub działalność jest zawieszona, nie podlega na podstawie jakichkolwiek obowiązujących przepisów obowiązkowi ubezpieczenia społecznego i nieosiągająca dochodów miesięcznych przekraczających połowy minimalnego ustawowego wynagrodzenia za pracę z jakichkolwiek źródeł z wyłączeniem odsetek lub innych przychodów od środków zgromadzonych na rachunkach bankowych.

To nie jest jeszcze pełna definicja ale zawiera główne wyznaczniki pojęcia osoby bezrobotnej. Jakiekolwiek osoby niespełniające wymogów wynikających z definicji ustawowej – nie są osobami bezrobotnymi w Polsce.

Stosownie więc do tego – bezrobocie określa się jako stosunek pomiędzy całkowitą ilością osób zdolnych do pracy i spełniających wszystkie powyższe warunki i jednocześnie zatrudnionych – a ilością osób zdolnych do pracy i spełniających wszystkie powyższe warunki a niezatrudnionych – wyrażoną w procentach.

W myśl zasad ustawowych obowiązujących powszechnie – nie jest osobą bezrobotną :
- osoba która nie ukończyła 18 lat;
- osoba które nie jest zdolna do natychmiastowego podjęcia pracy w pełnym wymiarze;
- osoba która osiągnęła wiek emerytalny (niezależnie od tego czy ma decyzję o przyznaniu emerytury);
- osoba która jest rencistą z tytułu niezdolności do pracy;
- pobiera stały zasiłek z pomocy społecznej;
- ma wpis o działalności gospodarczej a działalność nie jest zawieszona (niezależnie od tego czy działalność przynosi dochód).
- osoba aresztowana lub odbywająca karę pozbawienia wolności;
- osoba która jest uczniem szkoły nie dla dorosłych lub studentem studiów stacjonarnych;
- osoba która osiąga z jakichkolwiek źródeł prócz odsetek od sum zgromadzonych na koncie bankowym dochód miesięczny większy niż 690 zł (750 zł po wejściu w życie ustawy o podwyższeniu minimalnej płacy do 1500 zł brutto).

Oprócz osób bezrobotnych wyróżnia się jeszcze osoby bierne zawodowo.

Osoby bierne zawodowo nie są osobami bezrobotnymi.

Do osób biernych zawodowo należą:

Emeryci
Renciści
Osoby na urlopie wychowawczym
Osoby na urlopie macierzyńskim
Osoby odbywające karę więzienia
Zakonnicy i zakonnice
Osoby przebywający w domach opieki
Rentierzy

Pomijając szczegóły, najważniejsze jest jednak to co wyróżnia szczególnie osoby uznane za bezrobotne. To że taka osoba poszukuje możliwości uzyskania zatrudnienia, oraz że jest praktycznie gotowa i zdolna do podjęcia pracy w pełnym wymiarze dla danego zawodu.

Ma to swoje realne i logiczne konsekwencje: jeśli na przykład bezrobotny zachoruje i uzyska krótkotrwałe zwolnienie lekarskie – korzysta ze zwolnienia na zasadach analogicznych jak pracownik. Jeśli jednak choruje długotrwale, otrzymuje zasiłek chorobowy z ZUS i wówczas traci prawo do statusu osoby bezrobotnej, ponieważ przestaje być zdolny i gotowy do natychmiastowego podjęcia pracy.

Oczywiście ukrywanie przez kogoś faktów lub okoliczności dla uzyskania statusu osoby bezrobotnej, podczas gdy w rzeczywistości nie spełnia on warunków lub przekracza je – jest pospolitym oszustwem, wiąże się z przestępstwem wyłudzenia nienależnego zasiłku i podlega ściganiu w przypadku ujawnienia. Pospolite oszustwa zdarzają się w wielu okolicznościach i wszędzie więc nie stanowią one cechy charakterystycznej bezrobocia.

Inną konsekwencją jest to, że najczęściej alkoholik, osoba uzależniona od spożycia alkoholu nie jest zdolna i gotowa natychmiast podjąć pracę. Osoby o znacznie ograniczonym stopniu zrozumienia treści im przekazywanych, otoczenia, osoby w widocznie złym stanie psychicznym – także nie mogą być uznane za spełniające ten warunek. Oczywiście zarówno w tym jak i w poprzednim przypadku odnoszę się do praktyki urzędów pracy polegającej na bezmyślnym i nieodpowiedzialnym stosowaniu przepisów w sposób wyłącznie formalny.
Prowadzi to do szkodzenia osobom poszukującym pracy, gdyż powoduje nieudzielenie im potrzebnej pomocy, obniżenie wiarygodności urzędu pracy jako pośrednika pracy czyli szkodzi wszystkim.

Urzędy pracy działają na podstawie ustawy i przepisów wykonawczych. Mają wszelkie narzędzia dla odpowiedniego zapobiegania oszustwom, wyłudzeniom albo wykrywania ich i przekazywania do organów ścigania. Nie czynią tego jednak, dlatego status osoby bezrobotnej jest statusem niezwykle niskim. Z powodu złej polityki i praktyki, osoby nieuczciwe albo niezdolne do pracy zbyt łatwo uzyskują status osoby bezrobotnej, a następnie – wysłane do pracodawcy w celu podjęcia pracy – kompromitują Urząd jako pośrednika, siebie ale przy okazji także i ogół, sam status osoby bezrobotnej, powodując efekt uogólnienia obrazu, wytworzenia negatywnego stereotypu. Jest to ewidentna wina Urzędów Pracy, a więc zarządzających nimi dyrektorów, powołujących ich starostów (prezydentów miast) czyli ogólnie mówiąc – władzy. Władza lokalna w większości wywodzi się ze środowiska politycznego partii rządzącej. Z pewnością nie jest to wina osób rzeczywiście bezrobotnych. To wynik działania złej ustawy, a ustawa stworzona została przez parlament, który reprezentuje większość parlamentarną skupioną wokół siły politycznej jaka wygrała wybory i utworzyła rząd. A więc w konsekwencji – za opisaną tu sytuację odpowiada Rząd. Akurat w tym wypadku – Rząd Donalda Tuska, co stwierdzam absolutnie bez satysfakcji.

Sytuację pod tym względem powinno poprawić działanie polegające na restrykcyjnym stosowaniu w praktyce wymogów definicji osoby bezrobotnej oraz ściganiu oszustw jak i kierowaniu do właściwej pomocy osób uczciwych lecz niespełniających podstawowego wymogu definicji; zdolności do natychmiastowego podjęcia pracy.

Oczywiście te wszystkie dywagacje wiążą się z tym, że dotyczą istniejącej liczby miejsc pracy. Jest ich zbyt mało. O ile za mało, tego tak naprawdę nie wiadomo, gdyż ewidencyjne dane o ilości osób bezrobotnych nie są do końca wiarygodnie, a to dlatego, że obejmują one także pewną część osób np. pracujących „na czarno” jak i osób absolutnie w rzeczywistości niezdolnych do podjęcia jakiejkolwiek zorganizowanej pracy, np. czynnych alkoholików, osoby znacznie ograniczone umysłowo a nieposiadające statusu osoby niepełnosprawnej itp.
Panuje system wrzucający „do jednego worka” wszystkich którzy mogą wykazać formalne spełnienie wymogów i składają oświadczenie o innych okolicznościach – oświadczenie którego nikt potem nie sprawdza.
Formalistyczne podejście urzędników do treści ustawy objawia się tym na przykład, że osobie wykazującej pełne typowe cechy zewnętrzne zaawansowanego alkoholika i to na wygląd i na "wyczucie" - najwyraźniej bezdomnego - podsuwa się pod nos druk oświadczenia, że "jest zdolny i gotowy do natychmiastowego podjęcia pracy" po czym staje się on bezrobotnym, otrzymuje np. zasiłek dla bezrobotnych który oczywiście pogrąża go jeszcze bardziej w alkoholizmie, jest wzywany co dwa miesiące do obowiązkowej wizyty w Urzędzie by podpisać kolejny taki sam papierek, i tak przez półtorej roku. Urząd Pracy nie daje nikomu ofert, nie proponuje nikomu konkretnej pracy, jeśli ktoś sam nie szuka i nie pyta. Urząd Pracy w najlepszym przypadku zdobywa oferty pracy i je publikuje w centralnej bazie ofert oraz w formie papierowych ogłoszeń na tablicach informacyjnych w siedzibie urzędu. Be4zrobotny ma sam znaleźć sobie ofertę i o nią zapytać w Urzędzie - czy zechcą go tam skierować. A w tym przypadku - alkoholik nie pyta i nie szuka. Chce jak najdłużej dostawać od Państwa na wódkę.
Podobnie z osobami normalnie pracującymi na pełnym etacie, tyle że "na czarno". Formalnie spełniają one wszystkie wymogi, jeśli ukryją nigdzie nie notowany fakt posiadania stałej pracy i osiągania dochodów. Do osiąganych dochodów dołączą sobie jeszcze i zasiłek, a co... należy się...
Przy obowiązkowym stawiennictwie raz na dwa miesiące w z góry ustalonych terminach - z łatwością można pogodzić te obowiązki ze stałą pracą. Nie byłoby to możliwe, gdyby stawiennictwo było częstsze, nieregularne, w różnych godzinach i gdyby delikwent otrzymywał często oferty odpowiedniej pracy z obowiązkiem stawienia się do pracodawcy i udokumentowania tego. Inaczej pewnie też by było, gdyby wyłudzenia nienależnego zasiłku było surowo karane, nie tylko obowiązkiem jego zwrotu na zasadach podobnych do egzekucji obowiązku alimentacyjnego ale i odpowiedzialnością karną oraz upublicznieniem. Kara ma mieć działanie odstręczające od zamiaru przestępczego, wyłudzenie np. zasiłku nie może się w żadnym przypadku opłacać.

Jeśli urząd pracy wyśle alkoholika do pracodawcy jako kandydata do pracy poszukiwanego przez tego pracodawcę, to ośmiesza nie tylko Urząd jako pośrednika ale psuje wizerunek wszystkich kandydatów kierowanych przez urzędy pracy. Rodzi się w ten sposób stereotyp bardzo szkodliwy i niesprawiedliwy dla tych rzeczywistych, prawdziwych bezrobotnych.
Jeśli Urząd skieruje do pracodawcy osobę już gdzieś na czarno pracującą, to będzie się ona tam broniła rękami i nogami przed zatrudnieniem jej, co rodzi stereotyp że bezrobotni to lenie wcale nie chcący pracować, stereotyp bardzo szkodzący opinii ogólnej o bezrobotnych a więc głównie tym prawdziwym bezrobotnym, rzeczywiście poszukującym zatrudnienia.

Na dodatek: to co opisałem powyżej - to nie jest wina rzeczywistych bezrobotnych. Nie mają oni na to żadnego wpływu. To wina głupiej ustawy, biurokracji w Urzędzie, a więc wina Władzy. Wina Rządu. I owszem: wina Tuska. Jako premiera i szefa partii rządzącej.
Osoby rzeczywiście bezrobotne chcą pracować, potrzebują szybkiej i skutecznej pomocy, głównie dotyczącej przekonania pracodawcy do realizacji zamiaru zatrudnienia ich> Osoby bezrobotne nie życzą sobie być "wrzucane do jednego worka" z alkoholikami, oszustami, osobami niepełnosprawnymi umysłowo czy bezdomnymi. Dla tych wymienionych osób potrzebna jest inna, specjalistyczna pomoc i zasługują one na nią; alkoholicy na leczenia a potem resocjalizację, oszuści na odpowiedzialność za próbę wyłudzenia - co także należy uznać za pomoc; pomoc w zrozumieniu zasad funkcjonowania społeczeństwa praworządnego. Osoby nie w pełni sprawne umysłowo, na odpowiednią opiekę i pomoc ale nie z Urzędu Pracy a z Opieki społecznej. Urzędy pracy powinny selektywnie zajmować się tylko rzeczywiście bezrobotnymi.

Cały istniejący system jest straszliwie niefunkcjonalny i marnuje ogromne środki publiczne, nie osiągając podstawowego i głównego celu. Równolegle z przeciwdziałaniem skutkom bezrobocia muszą towarzyszyć działania zapobiegające przyczynom bezrobocia, a więc rozkładowi gospodarki, zastępowaniu likwidowanej produkcji własnej, lokalnej – importem obcych wyrobów, rozwijaniu i promowaniu turystyki do Polski dającej lokalnie wiele miejsc pracy (obsługi turystycznej) wraz z działaniami ekologicznymi, odbudową części przemysłu zniszczonego w latach 90-tych, właściwej polityce edukacji zawodowej i szkolnictwa wyższego itp. To wszystko jest konstytucyjnym obowiązkiem siły politycznej jaka przyjęła władzę i stworzyła Rząd Rzeczypospolitej Polskiej.

Odwiedziny: